Tym razem bez jaj. 9 listopada zmarł jeden z moich ulubionych komików. Właściwie patron mojej trwającej 5 lat działalności. Poznawanie jego twórczości zbiegło się z początkami robienia przeze mnie tego, co robię na scenie. Pokazywałem go komu się dało. Ukoronowaniem mojego zarażania jego osobą innych był grupowy wyjazd na występ na żywo do Pragi w zeszłym roku.

Add a comment
Czytaj więcej...

Fargo 3, American Gods, Bloodline 3, Twin Peaks… Mam tyle do nadrobienia. Klasycznego, pełnometrażowego filmu nie widziałem chyba z miesiąc z okładem. W dodatku skończyły mi się fajki i nie chce mi się iść do sklepu. Ale nie ma co smucić konia; w końcu dzieci w Afryce nie mają co palić. Wszystko przez ten pieprzony stand-up.

Add a comment
Czytaj więcej...

„Dorosły mężczyzna nie powinien interesować się reggae” – powiedział kiedyś jeden z moich ulubionych artystów, poeta Marcin Świetlicki. Oczywiście z przymrużeniem oka, jak to Świetlicki, dlatego jest jednym z moich ulubionych artystów; nigdy nie wiadomo, czy żartuje, czy nie. Niczym Jerzy Urban – najzabawniejszy człowiek w tym kraju. Tak samo można napisać, że stand-uper/stand-uperka, uogólniając: osoba z ambicjami artystycznymi w danej dziedzinie nie powinna pisać o tej dziedzinie. Chociaż zbiór esejów jednego z moich ulubionych powieściopisarzy Milana Kundery „Sztuka powieści” był wykurwisty. Add a comment

Czytaj więcej...

Witajcie w nowym roku, w którym wszystko jest po staremu. Prawicowe i konserwatywne, pisząc Owsiakiem, „oszołomy” sprawują władzę faktyczną i symboliczną, a złodzieje tekstów i kasztany nadal mówią, że robią stand-up, łącząc się w pary, grupy i frakcje. Natomiast alkohol i narkotyki nie tracą na mocy; na szczęście.

Add a comment
Czytaj więcej...

28 października 1989 roku w „Dzienniku Telewizyjnym” urokliwa aktorka Joanna Szczepkowska powiedziała jakby nieco figlarnie: „Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm”. Rodzice moi wtedy pewnie jeszcze byli jakby nieco wkurwieni. Ojciec partyjny, matka entuzjastka PRL-u do dzisiaj. Ja miałem 6 lat. Czyli wyjebane. Popierdalałem w za wysoko zaciągniętych spodniach do zerówki. Fajnie, że 27 lat później mogę napisać tutaj jakby nieco figlarnie: „Proszę Państwa, 18 listopada 2016 roku nie odbędzie się festiwal <<Ludzik>>”.

Add a comment
Czytaj więcej...